Weekend koszmarnie pracowity spędzilismy: w sobotę ślub i wesele, w niedziele komunia...A na weselu siostra pana młodego (kobieta z porażeniem mózgowym) wzięła od prowadzącego mikrofon złożyła Młodym życzenia i zaśpiewała piosenkę (swoją ukochaną - Powiedz Ich Troje), Młoda para tańczyła, pozostali ludzie stali w kółku i klaskali...no wzruszyłam się ( i nie ja jedna...)