za głupia/za mądra


Blog For Free!


Archives
Home
2008 August
2008 July
2008 June
2008 May
2008 April
2008 March
2008 February
2008 January
2007 December
2007 November
2007 October
2007 September
2007 August
2007 July
2007 June
2007 May
2007 April
2007 March
2007 February
2007 January
2006 December
2006 November
2006 October
2006 September
2006 August
2006 July
2006 June
2006 May
2006 April
2006 March
2006 February
2006 January
2005 December
2005 November
2005 October
2005 September
2005 August
2005 July
2005 June
2005 May
2005 April
2005 March
2005 February
2005 January
2004 December
2004 November
2004 October
2004 September
2004 August
2004 July
2004 June
2004 May
2004 March
2004 February
2004 January
2003 December
2003 November

My Links
cocci
thea
Aga i Justynka
Vilq
Mama Naty
Mama Piotrka
Mama Anioła
Dorotka
Michasia
Małgorzatka
Nowy Człowiek
Rybki
Mania Kupowania
Cam

tBlog
My Profile
Send tMail
My tFriends
My Images


Sponsored
Blog



za głupia/za mądra
05.13.05 (6:30 am)   [edit]
Mam dziecko ni w 5 ni w 11. W grupie rówieśników oraz dzieci młodszych odstaje in minus, slepy by zauważył, że jest coś "nie tego";). Zapisałam ją do szkoły masowej, do klasy integracyjnej (właśnie zaczynam walkę o uzasadnienie tej klasy, bo hasło upośledzenie takiego a takiego stopnia mi nie pasuje) i wszscy pracujący z Młodą mówią mi, że sobie nie poradzi, że to dla niej za trudne:( to pierwsza strona madalu.
Zapisałam Młodą do Fundacji Dom na zajęcia wszelakie, zaczęłyśmy od Pani psycholog, która mi po pierwszych zajęciach kazała przyjść samej i zakomunikowała co następuje: dziecko jest w świetej formie, nie mogę (bo nie umiem) jej pomóc, gdyż celem mojej pracy z dziećmi jest doprowadzenie ich do takiego właśnie funkcjonowania, jakie ona prezentuje i w większości przypadków mi się to nie udaje i daj Boże,żeby moje pozostałe dzieci osiągnęły kiedykolwiek taki stan - to druga strona medalu. Jestem w kropce, jestem zła, bo mi z tego wychodzi, że na przyszłość pewnie do DPS-u się nie załapie, ale i do pracy jakiejkolwiek też nie...będzie całe dorosłe życie siedzieć na rencie i oglądać TV. Koszmar.
 


posted by: mama_Naty (reply)
post date: 05.14.05 (11:12 am)

Sorry, ale to mi wyglada na zwykła spychoterpaię. Tez to juz przerabiałam. - Prosze pani, my juz natce nie jestesmy w stanie więcej zaoferować... ble,ble,ble. Ciekawe tylko gdzie w takim razie szukac pomocy???



posted by: kolorki (reply)
post date: 05.15.05 (9:04 pm)

Pani znalazła się właściwie i podała mi rozwiązanie co dalej. We współpracy z innymi pracującymi z Młodą napiszą mi program pracy, który z Młodą będę w domu realizować i co kilka tygodni weryfikować...zobaczymy, co z tego wyniknie.



posted by: mama_Naty (reply)
post date: 05.15.05 (10:54 pm)

To dobrze, ze tak sie jednak stało. Jest szansa chyba na jakies nowe pomysły.



posted by: puta (reply)
post date: 05.16.05 (1:54 am)

nie poddawaj się i WALCZ!
Warto. Tylko ze to zajmuje prawie 24 godziny na dobę.
Mojej prorokowali ,że nie dotrwa do 5 klasy podstawówki. Jest na studiach. Orłem nigdy nie będzie,zawsze parę lat do tyłu za rówiesnikami - ale idzie DO PRZODU. Czy da radę ? niewiem . Ale próbujemy.
AHA! tak na marginesie wspomnę ,że kiedy Elka miała jakieś 6, 7 lat to PAni Logopeda stwierdziła ,że z nią sie NIC nie da zrobić ( coś nie tak było ze szczęką, językiem ,sliniaNKAMI, GARDŁEM...I CHOLERA WIE JESZCZE Z CZYM) . Zabrałam ją z tych -dość upokarzających ćwiczeń (bo w grupie) . dziś ma 21 lat, mówi jak normalny człowiek ,noo, na spikera się nie nadaje ,bo cos jakby ciuteńkę sepleni -ale prawie niezauwazalnie.
Jeden minus - na stare lata nie będę miała emerytury ,bo rzuciłam w cholerę pracę.A te na zlecenia - nie licza się .He! he! najwyżej będę szczupłą staruszką !



posted by: kolorki (reply)
post date: 05.16.05 (7:13 am)

Czyli ogólnie (jak to Puta) optymistycznie:DDD



posted by: kolorki (reply)
post date: 05.16.05 (7:16 am)

a co do pracy to ja w domu z nią bardzo chętnie popracuję, jakoś krzywa mina mojej szefowej nie jest szczytem moich marzeń, a w czasach mojej starości i tak niewielkie pewnie będą emerytury ( o ile w ogóle)

Your Name:


Your Comment: