budowlana kołomyja trwa


Blog For Free!


Archives
Home
2008 October
2008 September
2008 August
2008 July
2008 June
2008 May
2008 April
2008 March
2008 February
2008 January
2007 December
2007 November
2007 October
2007 September
2007 August
2007 July
2007 June
2007 May
2007 April
2007 March
2007 February
2007 January
2006 December
2006 November
2006 October
2006 September
2006 August
2006 July
2006 June
2006 May
2006 April
2006 March
2006 February
2006 January
2005 December
2005 November
2005 October
2005 September
2005 August
2005 July
2005 June
2005 May
2005 April
2005 March
2005 February
2005 January
2004 December
2004 November
2004 October
2004 September
2004 August
2004 July
2004 June
2004 May
2004 March
2004 February
2004 January
2003 December
2003 November

My Links
cocci
thea
Aga i Justynka
Vilq
Mama Naty
Mama Piotrka
Mama Anioła
Dorotka
Michasia
Małgorzatka
Nowy Człowiek
Rybki
Mania Kupowania
Cam

tBlog
My Profile
Send tMail
My tFriends
My Images


Sponsored
Blog



budowlana kołomyja trwa
04.10.05 (8:12 am)   [edit]
Mieliśmy w zasadzie 3 dni na budowę. W zasadzie pracowaliśmy...w sumie niewiele zrobione, a nerwów poszła:( ogromna ilość. Przybyliśmy w piątek z rana...a w domu drabiny nie ma (ona nie nasza, ale mamy umowę z budowlańcami, że na weekendy nam zostawiają, widocznie zapomnieli) porobiliśmy conieco w niższych partiach domu, a jak się tasma klejąca skończyła - pojechaliśmy do domu, bo przecież wszystko zamkniete...W sobote same nieszczęścia: facet od schodów powiedział, że tak jak chcemy to się nie da zrobic, bo wchodząc będziemy walić głową w jętkę, hydraulik zauważył, że wlot rury do kibelka jest ułamany i kicha, nowy trzeba nabyć, facet od kominka stwierdził, że źle mu podaliśmy rozmiar rury, i trzeba kupić przejściówkę, co może być bardzo trudne, a dodatek lało, jak z cebra i w okolicy błotko powstało rekordowe. Na pocieszenie kominek uruchomiono i już nie chciałam wychodzić:) Taki ogień we wlasnym kominku ma coś magicznego (dziś rano Małżonek stwierdził, że kominek trzeba rozebrać, bo nie jest od spodu zaizolowany...) Pozostałe problemy rozwiązały się szczęśliwie: schody będą szły inaczej, kibelek nam wymienili w Castoramie (wiem, ze to kryptoreklama, ale załużyli) bez słowa narzekania!!!, przejściówka też była w tejże Castoramie, za jedyna 133 zł;) żyć nie umierać
Rany!!! O ileż byłoby łatwiej, gdybym była obrzydliwie bogata!!!!!
 


posted by: mama_Naty (reply)
post date: 04.10.05 (10:06 am)

Co to jest jętka? a tak poza tym, życzę Ci, żebyś była obrzydliwie bogata ;-). No, oczywiscie jeśli chcesz ;-)



posted by: kolorki (reply)
post date: 04.13.05 (8:02 am)

w zaszdzie to nie chcę:)
Teraz wydaje mi się, że dobrze jest, jak jest:)) i byle się nie pogorszyło:) czego i Wam zyczę:)
a jętka to taki kawałek dechy, głównej chyba, na której się dach opiera:)

Your Name:


Your Comment: