zdziwko


Blog For Free!


Archives
Home
2008 August
2008 July
2008 June
2008 May
2008 April
2008 March
2008 February
2008 January
2007 December
2007 November
2007 October
2007 September
2007 August
2007 July
2007 June
2007 May
2007 April
2007 March
2007 February
2007 January
2006 December
2006 November
2006 October
2006 September
2006 August
2006 July
2006 June
2006 May
2006 April
2006 March
2006 February
2006 January
2005 December
2005 November
2005 October
2005 September
2005 August
2005 July
2005 June
2005 May
2005 April
2005 March
2005 February
2005 January
2004 December
2004 November
2004 October
2004 September
2004 August
2004 July
2004 June
2004 May
2004 March
2004 February
2004 January
2003 December
2003 November

My Links
cocci
thea
Aga i Justynka
Vilq
Mama Naty
Mama Piotrka
Mama Anioła
Dorotka
Michasia
Małgorzatka
Nowy Człowiek
Rybki
Mania Kupowania
Cam

tBlog
My Profile
Send tMail
My tFriends
My Images


Sponsored
Blog



zdziwko
03.03.05 (9:53 am)   [edit]

Zdziwiłam się dzisiaj kolejny raz...już się powoli nie dziwię, że się tak wszystkiemu dziwię;)


Kiedyś, gdy Młoda prawie nic nie gadała, albo gadała niewyraźnie i mało gramatycznie dziwiłam się ogromnie, gdy w mojej obecności zdrowe dziecko małe (takie2, 3 letnie) zaczynało gadać jak stary - pełnymi zdaniami, wyraźnie i na temat....robiłam oczy jak spodki, bo mi to nijak nie pasowało, jakbym co najmniej gadającą żmiję zobaczyła;)


Dzisiaj zdziwiłam się w przedszkolnej szatni (nie mamy kontaktów zbyt częstych ze zdrowymi dziećmi, więc szatnia przedszkolna to dla mnie poligon doświadczalny). Dziewczynka z grupy Młodej tłumaczyła mamie: musisz na jutro przygotować dla Oli karteczkę, włożymy jej do szafki w szatni i jej mama bedzie wiedziała...bo umawialiśmy się z Ola na basen, ale ona jest uczulona na chlor, więc pójdziemy na rolki, do okrąglaka, a Ty musisz jej mamie napisac od której to jest i o której ją odwieziemy do domu...szczęka mi opadła na podłogę ubłoconą...To tak się komunikują 6-latki?? I umawiają się już na basen i na rolki??? Aha.

 


posted by: vilq (reply)
post date: 03.04.05 (5:05 pm)

moja bratanica (lat 4) terroryzuje dom godzinnymi monologami (na temat i do rzeczy) i mowie ci KOLORKU to wcale nie jest relaksujace, takie nieustannie nadajace piskle...
niestety podobno Mloda ma to po cioci vilq... mi osobiscie DZIOB sie nie zamyka...



Your Name:


Your Comment: