smutno


Blog For Free!


Archives
Home
2008 October
2008 September
2008 August
2008 July
2008 June
2008 May
2008 April
2008 March
2008 February
2008 January
2007 December
2007 November
2007 October
2007 September
2007 August
2007 July
2007 June
2007 May
2007 April
2007 March
2007 February
2007 January
2006 December
2006 November
2006 October
2006 September
2006 August
2006 July
2006 June
2006 May
2006 April
2006 March
2006 February
2006 January
2005 December
2005 November
2005 October
2005 September
2005 August
2005 July
2005 June
2005 May
2005 April
2005 March
2005 February
2005 January
2004 December
2004 November
2004 October
2004 September
2004 August
2004 July
2004 June
2004 May
2004 March
2004 February
2004 January
2003 December
2003 November

My Links
cocci
thea
Aga i Justynka
Vilq
Mama Naty
Mama Piotrka
Mama Anioła
Dorotka
Michasia
Małgorzatka
Nowy Człowiek
Rybki
Mania Kupowania
Cam

tBlog
My Profile
Send tMail
My tFriends
My Images


Sponsored
Blog



smutno
02.16.05 (9:42 am)   [edit]
Bardzo współczuję mojemu dziecku - będąc taką, jaka jest nie ma szans na przyjaźń na paczkę koleżanek i wszystkie związane z tym faktem przyjemności. Wcześniej o tym nawet nie myślałam, usprawniałam na wszelkie sposoby przewidując w przypadku braku poprawy rożne nieszczęscia, ale alurat nie to. Potem przeczytałam o tym w ksiązkach (bo ja lubuję się w książkach, których bohaterami są dzieci dowolnie chore, jakos pociesza mnie fakt, że inni też mają takie, albo i większe problemy). Teraz to widzę dokładnie - Młodej nikt jeszcze nie zaprosił na urodzinki....co jakiś czas dzieci w przedszkolnej szatni maja powkładane koperty z zaproszeniami - Młoda nigdy. No oczywiście była na niejednych urodzinkach, ale to byli nasi, a nie jej znajomi i zapraszali ją, bo my zapraszaliśmy ich dzieci i nie wypadało inaczej. Tyle, ze te znajome dzieci podrosły i już same dobierają sobie gości, w/g własnego a nie rodziców klucza i powoli przestajemy bywać na jakichkolwiek urodzinach:( Biedne dziecko...mogę jej kupić najfajniejsze zabawki, ubrania i ksiązki, moge jej dać swój czas i zainteresowanie, ale rówieśniczej przyjaźni jej nie zastąpię:(
 


posted by: cam (reply)
post date: 02.16.05 (12:39 pm)

Mój Młody też nie ma paczki przyjaciół, a tylko jednego kumpla, który nie dja Boze żeby gdzieś wyjechał, wtedy Młody jest sam jak palec;-))
Może pewnego dnia Twoja Młoda spotka bratnią duszę w postaci przyjaciólki. A czasem taka jedna znaczy więcej niż gdyby było ich kilkanaście.
Póki co Młoda ma Ciebie - Mamę, która bardzo Ją kocha. I to jest najważniejsze:-)))



posted by: demetria (reply)
post date: 02.16.05 (1:47 pm)

wiesz, roznie to bywa i z tymi "zdrowymi" dziecmi. roznie moze byc z Twoja mloda.
ale rozumiem twoj niepokoj, smutek. chcielibysmy uchronic nasze dzieci od bolu, od tego, co je w zyciu, chocby dzieciecym, bedzie ranic ze strony innych ludzi, ale chyba sie nie da.



posted by: matka.od.aniola (reply)
post date: 02.21.05 (5:02 am)

No tak to już jest z tymi naszymi dzieciaczkami. Nie ma się co smucić, trzeba im w takim razie dostarczać jak najwięcej innych przyjemności, nie? :-*)



posted by: kolorki (reply)
post date: 02.22.05 (10:37 am)

witam u mnie Dorotko:)

Your Name:


Your Comment: