|
Wodociągi załatwiłam od razu:). Najpierw przezornie znalazłam stronkę na necie, poczytałam, zadzwoniłam pod podany numer. Pojechałam z całą stertą papierów, którą przygotował dla nas inwestor:). W recepcji dostałam IDENTYFIKATOR i wybrałam się na poszukiwanie budynku B. Oddałam papiery i poszłam szukać budynku A. Potem jeszcze umówiłam się w innym pokoju na piątek na podłączenie wodomierza i wyszłam...rany, prawie od ręki;)
Oczywiście jak już wyszłam to sobie skojarzyłam, ze w piątek o 8 rano jestem w połowie angielskiego z Robertem;) ale może mąż da radę;)
|