|
Miało być coś pozytywnego (Demi) ale jakoś nic (nawet o pogodzie..szczególnie o pogodzie) pozytywnego się napisać nie da;). A wypisanie wszystkich miunsów mojego obecnago miejsca zamieszklania az się prosi o notke;)
1. ciasno jak jasna cholera - 30 m kwadratowych, na których znajdują się PRLowskie meble tesciowej wypełnione po częsci jej rzeczami (ciuchy, ksiązki i diabli wiedzą, co jeszcze ...a wiem! mydło - w każdej szafce po kilka kostek, niektóre sprzed 20 lat...ŻEBY ŁADNIE PACHNIAŁY UBRANIA)
2. Parking na kilka maluchów (nie lepszy miałam na starym mieszkaniu, niemniej jest to coś co mnie do szału doprowadza, powroty po godz 17 zazwyczaj kończą się stawianiem auta na dalekich zadupiach, powroty po 20 zawsze...
3. Nie ma TV (ogólnie TV mi zbędne, ale taką pogode bym czasami pooglądała)a tu nie ma anteny zbiorczej, można sobie kablówkę podłączyć, ale ja nie dysponuje nadmiarem kasy na ten luksus...
4. Nie ma wanny, a ja uwielbiam się w wannie kąpać,a dziecko się prysznica zwyczajnie boi;)
5. Lustro jest tak oświetlone, że osoba wzrostu siedzącego psa dobrze swoją twarz widzi (teściowa jest mała) ale ja się nie widzę, więc w lustro nie patrzę (moja wstrząsająca uroda odgrywa tu pewną rolę)
6. Domofon prawie nigdy nie działa, a do nas można się dostać tylko dzwoniąc nim, bo sobie tesciowa wraz z sasiadami zabudowała kawałek korytarza, co daje możliwość zostawiania kurtek i butów przed wejściem, ale podwójne drzwi uniemożliwiaja kontakt z przychodzącymi (już raz ang mi się wściekł, bo kobieta myślała, że mnie nie ma)
7. Nie ma balkonu - myślałam, ze mi to się bardziej da we znaki, ale spoko przeżyłam;)
8. Okap nad kuchnią jest za nisko umieszczony (patrz lustro) ja walę się w skroń przy każdym gotowaniu (zawsze powtarzałam, ze prace domowe są niezdowe)
9. Kwiatki pieczołowicie przec howywane na domek raczej nie przeżyją, bo jest za ciepło, a stoją na kaloryferach niektóre dosłownie (a iglaczka z parapetu zewnętrznego jakaś kanalia mi ukradła)
10. Łóżko jest dla jednej osoby (choć niby się rozkłada) i w porównaniu z naszym materacem (nie mamy łóżka tylko materaz ortopedyczny, duży) jest mikroskopijne, w 2 osoby się źle śpi,a w 3....szkoda gadać;)
cdn
|