|
przygotowując dla dzieci lekcje o Halloween doczytałam się, że dziś powinnam iść na cmentarz, a nie wczoraj, bo wczoraj był"all saints day", a ja w rodzinie nie mam świętych...
Pojechaliśmy na cmentarz silną grupą: nasza 3, teściowa,Dorota, babcia i Jurek i to był błąd:( każdy miał "swoje" groby i jakoś za dużo się tego porobiło...tyle śmierci, tyle smutku - dowiedziałam się, że ciotka męża pochowała aż 4 dzieci, bo jakiś konflikt mieli- makabra - takie malusie grobiki...i chrześniak teściowej też tylko pół roku żył...rany, jak można w miarę normalnie żyć po takich tragediach??
|