nalogi


Blog For Free!


Archives
Home
2008 October
2008 September
2008 August
2008 July
2008 June
2008 May
2008 April
2008 March
2008 February
2008 January
2007 December
2007 November
2007 October
2007 September
2007 August
2007 July
2007 June
2007 May
2007 April
2007 March
2007 February
2007 January
2006 December
2006 November
2006 October
2006 September
2006 August
2006 July
2006 June
2006 May
2006 April
2006 March
2006 February
2006 January
2005 December
2005 November
2005 October
2005 September
2005 August
2005 July
2005 June
2005 May
2005 April
2005 March
2005 February
2005 January
2004 December
2004 November
2004 October
2004 September
2004 August
2004 July
2004 June
2004 May
2004 March
2004 February
2004 January
2003 December
2003 November

My Links
cocci
thea
Aga i Justynka
Vilq
Mama Naty
Mama Piotrka
Mama Anioła
Dorotka
Michasia
Małgorzatka
Nowy Człowiek
Rybki
Mania Kupowania
Cam

tBlog
My Profile
Send tMail
My tFriends
My Images


Sponsored
Blog



nalogi
08.27.07 (3:11 am)   [edit]
Nalog podobno trudno zarzucic. Ale tak sobie rozmyslam, ze jakbym palila np i uparlabym sie, zeby rzucic to jakbym miala jakies stanowcze podejscie i uzasadnienie to mysle, ze dalabym rade. Bo palenie nie jest czyms niezbednym do normalnego funkcjonowania (no, dla palacza to pewnie inna spiewka;)), ale jakbym chciala porzucic "nalog" oddychania, to kicha, nie da sie, bp bym sie udusila;) No i niestety moje nalogi (te, ktore chce zarzucic) sa wlasnie tego drugiego rodzaju;( Pierwszy z nich to jedzenie - jakbym mniej lub moze inaczej jadla, to moze byloby mnie mniej, ale cos jesc musze, wiec cienko mi idzie. Drugi to zakupy - jak ktos kasy nie ma to nie powinien jej glupio wydawac, fajnie - ale ja musze kupowac rozne rzeczy, chocby do jedzenia, lub chemie, benzyne (no na stacji paliw na szczescie oprocz benzyny nic nie kupuje, wiec nie ma problemu), ale w pozostalych sklepach???Zazwyczaj kupuje cos, co mi sie spodoba (nie sobie najczesicej, glownie dziecku), a co nie jest takie strasznie konieczne...wrrrr Niech juz bedzie ten wrzesien, niech sie korki zaczna, bo mi nie wychodzi utrzymanie domu za 1000 zl:((( Durny wklad do mopa (ktorego dostalam od "siostry" w prezencie na parapetowe i ktory wytrzymal dwa pelne lata pracy - no za czesto to ja nie sprzatam;P kosztowal mnie dzis 40 zl - wysiadam).
 


posted by: (reply)
post date: 08.27.07 (7:35 am)

Ja dodam internet, ksi±¿ki [które kupujê namiêtnie i uk³adam w kolejkê, raduj±c siê jak g³upek] oraz perfumy [ostatnio ju¿ oszczêdniej, raz na 3-4 miesi±ce, ale by³o tak, ¿e co miesi±c kupowa³am, zad³u¿aj±c siê]. A najgorsze to sp³±canie d³ugów i zaci±ganie nowych. A jak ¼róde³ko usycha, to i pokus mniej;-))



posted by: cam (reply)
post date: 08.27.07 (7:35 am)

to by³am ja o tych ksia¿kach i perfumach, hihihi



posted by: kolorki (reply)
post date: 08.27.07 (11:19 am)

no tak:/ internet i ksiazki tez:)

Your Name:


Your Comment: