Marudze, ze mam glupie dziecko;) no ! po mnie takie inteligentne;) Od rana plynie mi z nosa i czuje sie niezbyt, wiec zamiast lezec i szykowac sie na wizyte gosci dawno niewidzianych... zabralam sie za "kacik z kwiatkami". Impreza miala byc krotka...wynioslam na taras 8 kwiatkow, wywalilam do kosza 3, przesadzilam inne 3, umylam blat, wykapalam kwiatki...umarlam z goraca i cieknacego kataru;) No wariatka, nic dodac nic ujac;)kazdy inny moment bylby na to lepszy:)
posted by: mat-ka (reply)
post date: 08.25.07 (6:52 am)
Jak przyjdzie nadtchnienie to trzeba to wykorzystaæ, bo odejdzie i nie wróci!!!!;)