Jakby mi ktos tak ze 2, 3 lata temu powiedzial, ze bede siedziec pod szkoła na ziemi (no na torbie, ale prawie na golej ziemi), sluchać MP3 i zakuwac po angielsku o Cinco de Mayo to bym mu nie uwierzyla;) No wysmialabym goscia jak nic....a zapomnialam dodac, ze w towarzystwie bandy dwudziestolatkow, z ktorymi czuje sie jak z dobrymi znajomymi:|