krzyż, którego nie niosę...


Blog For Free!


Archives
Home
2008 August
2008 July
2008 June
2008 May
2008 April
2008 March
2008 February
2008 January
2007 December
2007 November
2007 October
2007 September
2007 August
2007 July
2007 June
2007 May
2007 April
2007 March
2007 February
2007 January
2006 December
2006 November
2006 October
2006 September
2006 August
2006 July
2006 June
2006 May
2006 April
2006 March
2006 February
2006 January
2005 December
2005 November
2005 October
2005 September
2005 August
2005 July
2005 June
2005 May
2005 April
2005 March
2005 February
2005 January
2004 December
2004 November
2004 October
2004 September
2004 August
2004 July
2004 June
2004 May
2004 March
2004 February
2004 January
2003 December
2003 November

My Links
cocci
thea
Aga i Justynka
Vilq
Mama Naty
Mama Piotrka
Mama Anioła
Dorotka
Michasia
Małgorzatka
Nowy Człowiek
Rybki
Mania Kupowania
Cam

tBlog
My Profile
Send tMail
My tFriends
My Images


Sponsored
Blog



krzyż, którego nie niosę...
08.23.06 (8:28 am)   [edit]
Jakoś ostatnio w rozmowie z bardzo dobrymi znajomymi, kolega rzucił (opisując stosunek poradni do rodziców dzieci niepełnosprawnych), że oni (ci rodzice) i tak dzielnie niosą ten swój krzyż, a państwo im nijak nie pomaga.... hmmm jakoś nigdy się nad taką interpretacją mojego życia nie podpisałabym. Bo ja wiem, czy ja mam gorzej?? Każdy jakiś krzyż niesie, a to nie ma wcale dzieci (choć o nie walczy opd lat), a to są, ale chorują, robią głupoty itp itd, a to problemy z pracą lub jej brakiem i wymieniać można długo. Do zaistniałej sytuacji po prostu się dostosowałam i nie uważam, że jaest jakoś szczególnie trudniejsza od tzw. przeciętnej...
 


posted by: mama Naty (reply)
post date: 08.27.06 (12:16 pm)

Ja to bym tylko chciła, zeby to państwo, ktore nic nie robi nie przeszkadzało chociaż
ps. co to za studia? czy ja nie doczytałam czegoś?



posted by: kolorki (reply)
post date: 08.30.06 (6:44 am)

kolgium nauczycielskie - angielski;) czyli to, co robię tylko bardziej legalnie;))



posted by: marzena (reply)
post date: 10.16.06 (2:16 am)

Yes,czy państwo mi pomaga przyznając 153zł. na dziecko?,wątpię...nie uwazam się za cierpiętnicę pomimo 16 lat niepełnosprawności mojego dziecka,pytanie-co dalej? trochę mi brak optymizmu

Your Name:


Your Comment: