Na obozie było świetnie, dzieci miłe, żarcie takie, ze w domu takiego dobrego nie mam;) i nic prawie nie robiłam, bo dzieci trenowały prawie całe dnie, ewentualnie miały przerwę poobiednią;) tylko pogoda była do d... ale mi to nie przeszkadzało;)
Niestety powrót był okropny:( w domu kot konał:( podobno na ostre zatrucie pokarmowe:| nad ranem zdechł:(((( największy okaz rybki w podobnym stani...cóż ten mój chłop im dawał jeść?????
Później dochodziłam do siebie oraz odgruzowywałam mieszkanie;)
Dzisiaj tadam znalazłam się na liście przyjętych na I rok:PPPP na dzienne;)
idę kupować zeszyty:DDD
posted by: cam (reply)
post date: 08.21.06 (10:00 am)