tasak czyli co rok to samo


Blog For Free!


Archives
Home
2008 October
2008 September
2008 August
2008 July
2008 June
2008 May
2008 April
2008 March
2008 February
2008 January
2007 December
2007 November
2007 October
2007 September
2007 August
2007 July
2007 June
2007 May
2007 April
2007 March
2007 February
2007 January
2006 December
2006 November
2006 October
2006 September
2006 August
2006 July
2006 June
2006 May
2006 April
2006 March
2006 February
2006 January
2005 December
2005 November
2005 October
2005 September
2005 August
2005 July
2005 June
2005 May
2005 April
2005 March
2005 February
2005 January
2004 December
2004 November
2004 October
2004 September
2004 August
2004 July
2004 June
2004 May
2004 March
2004 February
2004 January
2003 December
2003 November

My Links
cocci
thea
Aga i Justynka
Vilq
Mama Naty
Mama Piotrka
Mama Anioła
Dorotka
Michasia
Małgorzatka
Nowy Człowiek
Rybki
Mania Kupowania
Cam

tBlog
My Profile
Send tMail
My tFriends
My Images


Sponsored
Blog



tasak czyli co rok to samo
12.14.05 (10:59 pm)   [edit]
Co rok, w grudniu obiecuję sobie, że zrobię pełne, "ostatnie przed Świętami" zakupy, przed całym tym nienażartym tłumem... i oczywiście regularnie mi się to nie udaje. Wczoraj szalałam po mieście w towarzystwie mamy, bo na pytanie o prezent dla Młodej odpowiedziałam zgodnie z życzeniami dziecka, że ono chce zamek, taki rycerski z figurkami rycerzy i koni. Mama miasto obeszła solidnie i nic nie wybrała. Poszłyśmy więc razem. Zaczęłyśmy przytomnie od jedynego w naszym wojewódzkim miescie supermarketu (gdzie ludzie stoją w kilkugodzinnych kolejkach, bo karp jest taniej) i próbowałam nabyć wszystko, co mi się może do poświąt przydac;) nabyłam też częściowo prezent na chrzciny dziecka kuzyna(na które nie jesteśmy proszeni, ale teściowa tak i sama zgłosiłam się na ochotnika na zakupy, bo uwielbiam kupować rzeczy dla niemowlaków;)). Później wraz z mamą zwiedziłyśmy kilka sklepów z zabawkami, w kórych wybór był za duży i nie umiałyśmy nic wybrać, ale w oko wpadł ml TASAK. Taki uczciwy, katowski, bardzo realistycznie wyglądający, lekki, bo plastikowy. Kto i po co kupuje dziecku takie zabawki????? Koniecznie chciałam namówić mamę, żeby kupiła go Młodej, ale nie dała się przekonać;DDD Nie jestem co prawda jakąś zagorzałą przeciwniczką zabawek militarnych i rozumiem, że mali chłopcy lubią postrzelać z plastikowych karabinów.... ale ten tasak mnie powalił;)

Zamek nabyłyśmy w końcu, bo wyprawa po raz drugi z szukaniem miejsca do parkowania by nas chyba zabiła;) ale już wieczorkiem okazało się, że do szkoły mam dać dziecku 1 pomarańczę, paczkę goździków, gałązkę zieloną i świeczkę - z których to produktów posiadam kilka nawet świeczek...dziś rano w biedronce z reszty potrzebnych nabyłam... pomarańczę;) nic innego nie było, co niestety nie znaczy, ze nic więcej nie kupiłam, o nie;))

Słowotok mi się udał doskonały, a to wszystko dlatego, że nie chce mi się posprzątać u axolotla:)
 


posted by: mama Naty (reply)
post date: 12.17.05 (9:41 am)

Właśnie dziś przegladając listę świąteczną zauważyłam brak 2 prezentów :-(. Cała resztę juz mam, ale jak pomyslę o tych tłumach i o sobie biednej zagubionej w tym tłumie w poszukiwaniu "czegoś" to jakos mi sie nie tak robi ;-)
A dlaczego ja nic nie wiem o tym na a.? Nie doczytałam???



posted by: kolorki (reply)
post date: 12.23.05 (11:56 pm)

Axolotl - taka niedorozwinięta jaszczura;) mieszka w małym akwarium, jest totalnie niewymagający(a)?? żre robaczki żywe raz na tydzień i jest dość sympatyczny(a) :)))



posted by: NIKLA (reply)
post date: 04.12.06 (11:14 pm)

AXOLOTL TO NIE NIEDOROZWINęTA ISTOTA. TO STWORZENIE NEOTENICZNE CZYLI OSIąGAJąCE DOJRZAłOść JAKO POSTAć LARWALNA

Your Name:


Your Comment: