Podrozdział o potrzebach mieszkaniowych zaczynam pisac po raz piaty...tyle mam poprzednich wersji i przysięgam, że ta będzie ostatnia...najwyżej będę ulice sprzątać, albo coś w tym stylu...nie muszę dodawać, że siadając do kompa mam odruch wymiotny, bo to chyba jasne:(