kolorki


Blog For Free!


Archives
Home
2008 July
2008 June
2008 May
2008 April
2008 March
2008 February
2008 January
2007 December
2007 November
2007 October
2007 September
2007 August
2007 July
2007 June
2007 May
2007 April
2007 March
2007 February
2007 January
2006 December
2006 November
2006 October
2006 September
2006 August
2006 July
2006 June
2006 May
2006 April
2006 March
2006 February
2006 January
2005 December
2005 November
2005 October
2005 September
2005 August
2005 July
2005 June
2005 May
2005 April
2005 March
2005 February
2005 January
2004 December
2004 November
2004 October
2004 September
2004 August
2004 July
2004 June
2004 May
2004 March
2004 February
2004 January
2003 December
2003 November

My Links
cocci
thea
Aga i Justynka
Vilq
Mama Naty
Mama Piotrka
Mama Anioła
Dorotka
Michasia
Małgorzatka
Nowy Człowiek
Rybki
Mania Kupowania
Cam

tBlog
My Profile
Send tMail
My tFriends
My Images


Sponsored
Blog



szkoda nerwow;)
09.28.07 (4:02 am)   [edit]
Rano w koncu zobaczylam swoj plan zajec...jest sliczny bardzo, szczegolnie dla wszystkich dojezdzajacych, bo piatki sa wolne. Pozostale dni zawalone tak, ze nie mam szans na lekcje z 4 chodzacymi juz uczniami (w taka srode konczymy o 18.15) nie mowiac o 4 kolejnych, ktorzy czekaja na plan:/ Mysle, kombinuje, walcze ze soba...warcze na wszystkich wokol, bo tego nie da sie zrobic. Co mi po wolnym piatku??? przeciez i tak nikt nie przyjdzie sie uczyc do, przynajmniej 14.00 Az mnie olsnilo;) co bym nie zrobila, planu nie zmienie, do 21.00 tez nie dam rady pracowac, po 10 godzinach w szkole, no i trudno;) podam pasujace mi terminy (sobota) i jak nie chca to niech kto inny ich uczy;) no po co mi te nerwy... w sumie to i tak polow nie przychodzi, sczytem wytlumaczenia byla wizyta u ginekologa (nie podczas mojej lekcji, wczesniej, ale to takie bylo dla dziecka stresujace...)no i 2 godziny szlag trafil, szkoda mojego zdrowia... Tak sobie mysle - juz 16 lat ucze tego angielskiego i jak teraz skoncze te studia;) jak tym piiiiizne;)
2 Comments
 
kontekst
09.26.07 (1:39 am)   [edit]
Bardzo niedaleko naszego domu stoi najwiekszy w okolicy szpital, pracuje w nim "siostra" meza (co ma sie nijak do tego o czym chcialam, no ewentualnie tyle, ze dzieki niej nigdy nie stoimy w kolejkach do lekarzy, nigdy tez za nic nie placimy). Szpital ten pieknie strajkowal uszczesliwiajac nas przez kilka miesiecy brakiem przychodni, a przez kilka ostatnich dni wielkim banerem pt" za (tu wstawic kolejna liczbe)dni szpital pozostanie bez lekarzy'. Nikogo to chyba nie ruszalo, bo wszystkie inne szpitale w ostatniej chwili dogdywaly sie z lekarzami, to i ten sie dogada. Szczescie nastapilo wczoraj:))! lekarze dostana, hurrrrra, po 1600 zl podwyzki. Ja protestuje!!! na cale gardlo i kazdemu, kto by mnie chcial posluchac PROTESTUJE!!!! nie, zebym uwazala, ze lekarze nie powinni tyle zarabiac (okolo 5 tys po tej podwyzce), alez nalezy im sie doprawdy. Protestuje w kontekscie pensji mojego meza, ktory osiagnal szczyty w hierarchii nauczycielskiej i dostaje...1800 zl. W tym kontekscie pensje lekarzy sa dla mnie nie-do-przyjecia!!!
5 Comments
 
misz masz
09.25.07 (1:46 am)   [edit]
Przezywszy uroczy weekend pod haslem "swietujemy doktorat" wpadlam z impetem w ostatni (buuuuu) tydzien wakacji. Stan zdrowia naszego spoleczenstwa spowoduje moje bankructwo na dniach (trzeba bylo zalozyc apteke, a nie angielskiego uczyc;)) Na 5 lekcji, ktore mialam miec od wczoraj nie mialam ani jednej - ogolna choroba!!! Jeszcze mam miec 3 dzis - beda;) czy nie;)?? Policzylam sobie ile ksiazek przeczytalam a ile jeszcze kisi sie na polkach i wyszlo mi ze 30 juz, a 60 jeszcze czeka:( Z nastaniem roku szkolnego raczej sie za nie nie zbiore, wiec poczekaja do nastepnych wakacji:((( Od kilku dni walcze z obzarstwem co niestety jest potwornie trudne - ciagle mysle o tym, co bym zjadla;) masakra.
2 Comments
 
narzekanie
09.19.07 (11:30 pm)   [edit]
Jako ogolnie wiadomo do niczego sie nie nadaje...W zyciu domowym dupa: szczytem osiagniec okazalo sie niezbyt udane dziecie:/ poki co raczej wiecej nie bedzie:/ W zyciu zawodowym...nie ma zycia zawodowego Dooktoratu nie zrobilam, choc go napisalam (zupelnie bez zaangazowania i na odwal sie, wiec slusznie nie pozwolono mi tego bronic). A czemuz to akurt teraz mi sie to wszystko przewala przed oczkami - po pierwsze moja zdolna, zgrabna (no bo ladna to jednak bylaby przesada) bratowa wczoraj, po 4 latach zostala pania Doktor, jak milo. Po drugie, szybkim krokiem nadchodzi dzien, w korym poloweczka (statystycznego) zycia mi stuknie i jakos nie moge powiedziec, ze cokolwiek osiagnelam:( Na dodatek jestem gruba i pozbawiona silnej woli w odstawieniu slodyczy;( za to narzekanie zaliczylabym na 5, nie;)?
4 Comments
 
lodoweczka and zebranie w szkole
09.13.07 (12:48 am)   [edit]
Pan od lodoweczki wlasnie wyszedl...oczywiscie w mechanizmie dziadostwa wszystko dzialalo (po jasa cholere latalam z mrozonkami po sasiadach i rodzinie???)panel sterowniczy trzeba bylo wymienic i tyle....Za to wczoraj bylam na zebraniu w szkole;) pierwszy raz w zyciu, a dziecko jest w 3 klasie;) i od razu zotstalam przewodniczaca;) trzeba mnie bylo szybko wykorzystac, bo nastepnym razem pojawie sie...za 3 lata;) Zaprotestowalam (bo przewodniczaca musi chodzic na zebrania Rady szkoly, w kazy pierwszy czwartek miesiaca - jak do spowiedzi;) a ja przeciez popoludniami pracuje!!!) no i zostalam zdegradowana do roli skarbnika;) Mili rodzice od razu zarzucili mnie masa kasy (ubezpieczenie i comiesieczna skladka na wydatki klasy) No to ide na zakupy:DDD bo lodowka pusta;)
1 Comments
 
cd lodoweczka
09.12.07 (3:17 am)   [edit]
Pan od lodoweczki przyszedl, nawetd dosc punktualnie, posluchal?!? jak dziala i...kazal calosc odmrozic!!! Ja mieszkam na zadupiu, gdzie sklepu nie ma, wiec "na wszelki wypadek" mam pelna zamrazarke, a on mi tu rozmrozic:( Pobieglam (z mokra glowa) do sasiadki zeby ja uszczesliwic np mrozonymi robakami dla rybek, jak zwykle zastalam tylko babcie pilnujaca noworodka, upchnelam kilka sztuk (sasiadka tez nie ma sklepu;P a na dodatek ma niemowle ledwo miesieczne;)), reszte zawiozlam do mamy. Potem oddalam sie namietnej sztuce gotowania;) 3 paczki mieska, 2 paczki marchewki i szpinak;) nie wiem, co z tego razem wyjdzie, ale jedzenia bedzie na tydzien. Po czym rozbolala mnie glowa:(
0 Comments
 
Rocznica tych tragicznych wydarzen
09.11.07 (12:43 am)   [edit]
Od pieciu lat swietujemy nasza rocznice slubu z haslem przewodnim: Rocznica tych tragicznych wydarzen;) niezle brzmi. Jest w tym pewien plus - gdyby nie wspomnienia od samego rana - sama bym zapomniala;) ciekawe czy wspolmalzonek sie polapie;)?
0 Comments
 
walka z wiatrakami
09.10.07 (1:54 am)   [edit]
Nie moze byc spokojnie, nie:( musi byc ciagla walka, zalatwianie i wiecznie cos sie psuje:( Ostatnio walczylam z karta na punkty Shella, ktora nieopacznie zostawilam jadac do Krakowa...Shell najpierw twierdzil, ze karty nie ma, potem zmienil zeznania i ujawnil, ze karta zostala wyslana...zwiedzilam wszelkie ewentualne adresy (bo karta sprzed jakis 3 lat, ze 3 adresy wchodzily w rachube), zapoznalam sie z bardzo mila pania mieszkajaca na naszym starym mieszkaniu (pani, ktora je od nas kupila, sprzedala je dalej po roku), zmusilam pania na poczcie do wysilku i sprawdzenia, czy na moje nazwisko polecony nie przyszedl...ostatecznie dzis rano telefonicznie zalatwilam (nie, zeby jskos latwo, bo oczywiscie moje nazwisko bylo blednie zapisane i dobrze, ze mialam jakis stary kwit z pelnym numerem tej karty) ze wysla mi nowa karte (mialam na niej tysiace punktow, ale kij punkty - po prostu nie lubie takiego bezsensu). Potem zabralam sie za lodowke, ktra nie chlodzi od jakiegos tygodnia, ale nie polapalam sie odpowiednio szybko, bo zolza na wyswietlaczu pokazywala prawidlowa temperature... dopiero jak sie wszysko zasmierdlo to uznalam, ze oszukuje. Pan przyjdzie w srode:/ na dodatek rano i fajnie, ze nie pracuje, nie;)?
0 Comments
 
po-niedzielnie
09.10.07 (12:35 am)   [edit]
W niedziele pojechalismy na zawody pt" zakonczenie lata" bardzo nieadekwatna do pogody nazwa;) Lalo, wialo i bylo masakrycznie zimno:( Spedzilam 6 godzin na stanowisku startowym,(na cyplu pomiedzy 2 jeziorkami) ubrana na normalny pazdziernik, a nie na koniec listopada:( Dziecko moje z milosci do mamuni spedzilo czas podobnie, ale dziecku wzielam zapasowe ciuchy na wypadek wypadku;) i po godzinie doubralam. Mialo: 2 pary skarpet, 2 pary spodni, 2 bluzy, niestety nie zimowe, a jesienne, 2 kurtki, tez lekkie i czapeczke z daszkiem;). Po powrocie wskoczylam do wanny z goraca woda, potem kazalam to samo wykonac rodzinie, a sama zrobilam nam gorace kakao:) Dostaniemy kataru czy od razu zapalenia pluc???
1 Comments
 
monitor
09.08.07 (2:34 am)   [edit]
Dostalam w prezencie monitor (od tesciowej) wielki jakis, plaski...a nowy dysk, ktory tez dotslam...okazal sie "za dobry" na plyte glowna mojego starego kompa:( pytanie za 100zl: dlaczego ja mam zawsze wszystko gorsze?? auto, kompa itd? co ja? gorsza??
3 Comments
 
sezon
09.05.07 (11:17 am)   [edit]
Sezon grzewczy uwazam za otwarty!!! Na poczatku wrzesnia!! Toz to jakis horror! Jak wrocilam od dentystki, a nie byl to mily powrot, bo dentystka nie miala reszty i musialam sie w ulewnym deszczu przeleciec do centrum handlowego i w celu rozmienienia kasy kupic kotom sucha karme;) wiec zmoklam i zmarzlam (mialam tylko bluze, bo jadac autem nie zakladalam spacerow, zreszta, jak wychodzilam to nie padalo)to z miejsca podjelam decyzje o napaleniu w kominku, znalazlam sobie tez cieple kapcioszki i jest mi teraz dobrze:) Ale troche obawiam sie nadchodzacej zimy:/
1 Comments
 
rozruch
09.04.07 (12:46 am)   [edit]
Pierwszy prawdziwie szkolny poranek za nami. Udalo nam sie wstac odpowiednio wczesnie, zapakowac cala wyprawke i inne rzeczy, a nawet znalezc pozostawione w czerwcu w szkole tenisowki w worku;) Teraz pije spokojnie herbatke i napawam sie wizja wolnego wrzesnia:)
1 Comments
 
zmiana techniczna
09.03.07 (12:57 am)   [edit]
Maz moj wlasny zmienil miejsce pracy, co pociaga za soba zmiane MOJEGO adresu mailowego, wiec jak kto ma stary, to wywalic, po nowy prosze sie zglaszac osobiscie;P
1 Comments
 
jesien???
09.01.07 (7:49 am)   [edit]
No to mamy wrzesien. Zimno jak w pazdzierniku, zostanie tak, czy sie poprawi? Mam wymieniac szafe na zimowy zestaw?? Bo juz od kilku dobrych dni letnich rzeczy nie uzywam:(
2 Comments