kolorki


Blog For Free!


Archives
Home
2008 July
2008 June
2008 May
2008 April
2008 March
2008 February
2008 January
2007 December
2007 November
2007 October
2007 September
2007 August
2007 July
2007 June
2007 May
2007 April
2007 March
2007 February
2007 January
2006 December
2006 November
2006 October
2006 September
2006 August
2006 July
2006 June
2006 May
2006 April
2006 March
2006 February
2006 January
2005 December
2005 November
2005 October
2005 September
2005 August
2005 July
2005 June
2005 May
2005 April
2005 March
2005 February
2005 January
2004 December
2004 November
2004 October
2004 September
2004 August
2004 July
2004 June
2004 May
2004 March
2004 February
2004 January
2003 December
2003 November

My Links
cocci
thea
Aga i Justynka
Vilq
Mama Naty
Mama Piotrka
Mama Anioła
Dorotka
Michasia
Małgorzatka
Nowy Człowiek
Rybki
Mania Kupowania
Cam

tBlog
My Profile
Send tMail
My tFriends
My Images


Sponsored
Blog



wygrałam w totka i kupiłam sobie buty
02.26.07 (11:38 pm)   [edit]
W zasadzie dokładnie odwrotnie. Jak się dowiedziałam, że taki właśnie numerek jaki widnieje na mojej karteczce jest tym wybranym poszłam sobie kupić buty na wiosnę - optymistycznie, bo wiosny ni cholery;) potem poszłam odebrać wstrząsającą nagrodę. Dobrze, że zrobiłam to w takiej właśnie kolejności, gdyż w odwrotnej kupiłabym sobie ewentualnie skarpetki;P. Wygrałam tadam 6,70:D (polskich nowych złotych).
0 Comments
 
Na studiach...
02.24.07 (11:44 am)   [edit]
...na studiach fajnie jest;) (należy to śpiewac pod jakąś malodię od słów na plazy...na plaży fajnie jest;P) teacher: - byliście na ruskim targu? students - taaaa teacher - a kupowaliście coś?? students - taaa teacher - a słyszeliście, jak oni mówią po polsku?? students - taaaa (hhihihi) teacher - no to wy tak mówicie po angielsku! kurtyna
0 Comments
 
w góry
02.08.07 (5:28 am)   [edit]
Mało piszę, bo jestem leniwa;) lubię czytać innych, ale pisać to już mie się nie chce. A ponieważ od poniedziałku zaczyna się szkoła i moja i dziecka, więc za szybko pewnie nie będę miała czasu czegokolwiek napisać, to się zebrałam, ale optymistycznie nie będzie;) Wróciliśmy właśnie z 3 - dniowego wypadu w góry (dzięki finansowemu wsparciu rodziców...)i wnioski wysnułam z wyjazdu smutnawe. Ktoś kiedyś powiedział, że inteligencja polega na umiejętności dostosowania się do nowych warunków i w wypadku mojego dziecka to niestety widać:( Dla Młodej nowe warunki to np śnieg - leży taka zawalidroga na chodniku i ona nie umie po nim iść:( a jak ślisko jest to już totalna klapa:( na sankach boi się jeździć (i nie mam na myśli zjazdu z górki, nie - mam na myśli zwykłe ciągnięcie przez tatusia) :( przykłady można mnożyć...generalnie wszystko, co wykracza poza bezpiecznie opanowane ramy codzienności - to katastrofa i wcale mi się to nie podoba;(((
0 Comments