 Blog For Free!
Archives
Home
2008 July
2008 June
2008 May
2008 April
2008 March
2008 February
2008 January
2007 December
2007 November
2007 October
2007 September
2007 August
2007 July
2007 June
2007 May
2007 April
2007 March
2007 February
2007 January
2006 December
2006 November
2006 October
2006 September
2006 August
2006 July
2006 June
2006 May
2006 April
2006 March
2006 February
2006 January
2005 December
2005 November
2005 October
2005 September
2005 August
2005 July
2005 June
2005 May
2005 April
2005 March
2005 February
2005 January
2004 December
2004 November
2004 October
2004 September
2004 August
2004 July
2004 June
2004 May
2004 March
2004 February
2004 January
2003 December
2003 November
My Links
cocci
thea
Aga i Justynka
Vilq
Mama Naty
Mama Piotrka
Mama Anioła
Dorotka
Michasia
Małgorzatka
Nowy Człowiek
Rybki
Mania Kupowania
Cam
tBlog
My Profile
Send tMail
My tFriends
My Images
Sponsored
Blog
|
| odwyk |
| 06.24.06 (2:17 am) [edit] |
|
nie mogę sobie do końca uświadomić, że każdej wolnej chwili nie muszę spędzać przy kompie, nie muszę szukać informacji najświeższych, nie muszę nic poprawiać, drukować, nic!! Tyle lat trwałam w tym zatrutym jak się okzazło powietrzu, nic tylko na odwyk muszę;)
Odwyk zaczynam ostrą terapią jodem, na samiutkim Helu - już od poniedziałku:)))
|
|
0 Comments
|
| |
| koniec |
| 06.20.06 (11:28 am) [edit] |
|
W ten oto sposób nieprzyjęciem dzieła w wersji czwartej zakończyłam karierę naukową... co ja teraz będe robić?????
|
|
2 Comments
|
| |
| Happy birthday daughter!! |
| 06.13.06 (12:54 am) [edit] |
|
Kiedy Młoda chodziła do przedszkola nikt jej na urodziny nie zapraszał, było to smutne, ale raczej dla mnie niż dla niej. W szkole, ku ogromnemu mojemu szokowi, okazało się, że dzieci ją zapraszają i chętnie się z nią bawią. Bardzo tym zdziwiona i z lekka nieufna uznałam, że zrobimy jej urodzinki w domu (większość dzieciaków robiła swoje w osiedlaowej hali zabaw), bo pogoda ładna i ogród mamy;)
Do aranżacji imprezy zaprosiłam współpracujące z nami studentki pedagogiki, uzgodniłam termin, listę rzeczy do kupienia i cenę;)
Przygotowania ruszyły pełną parą w zeszły weekend - wyprodukowałyśmy z Młodą 11 zaproszeń (9 do klasy i 2 sąsiedzkie) w tym 1 dla dziewczynki niewidomej - obkleiłyśmy je naklejkami wypukłymi z ruszającymi się oczkami, żeby miało dziecko radochę. Do każdego zaproszenia dodałyśmy mapkę, bo na nasze zatyle ciężko trafić. Niełatwo szło z zaproszeniami - 2 dziewczynki były chore, nie było jak ich powiadomić, 1 chłopak zgubił zaproszenie - wyprodukowałyśmy mu nowe.
A ja jak to ja czarnowidztwo - nikt nie przyjdzie - młoda będzie znowu rozczarowana itp itd. Przewidująco (po doświadczeniach z urodziny tych innych dzieci nie zrobiłam kanapek, nie kupiłam nawet tortu, bo te potworki nie jadły nawet najlepszych;) Kupiłam 7 paczek chipsów i 3 pudła rolad lodowych (no i oczywiście miśki, cukierki, truskawki, brzoskwinie...), dom został wysprzątany, a właściwie tylko dolna połowa;) przystrojony balonami itp, studentki przyszły przed czasem, wręczyły Młodej prezent i przygotowały gry i konkursy (całą torbę nagród nabyłam) no i zaczęło się czekanie...
na zakończenie tej koszmarnie (głównie dla mnie) przykrej sytuacji dodam, że impreza jednak się odbyła, z klasy przyszło 2 dzieci, z sąsiedztwa 1...tak bardzo chciałabym się dowiedzieć co kierowało tymi cholernymi gośćmi (a niewątpliwie także ich rodzicami), ze tak "miło" p[ostąpiły???? Jakoś nie mogę soboe wyobrazić, ze będąc matką niewidomej dziewczynki (a więc w zasadzie też poza normą) i dostając takie piękne zaproszenie, olewam je i pozbawiam własne dziecko możliwości niezłej zabawy (dodam, ze studentki przygotowały połowe konkursów na zawiązywanie oczu, a więc pod niewidome dziecko, bo im powiedziałam, ze takowe będzie...)
Raczej nie sądzę, żebym jeszcze kiedykolwiek zrobiła dziecku imprezę inną niż rodzinną:(
|
|
9 Comments
|
| |
|
|