kolorki


Blog For Free!


Archives
Home
2008 July
2008 June
2008 May
2008 April
2008 March
2008 February
2008 January
2007 December
2007 November
2007 October
2007 September
2007 August
2007 July
2007 June
2007 May
2007 April
2007 March
2007 February
2007 January
2006 December
2006 November
2006 October
2006 September
2006 August
2006 July
2006 June
2006 May
2006 April
2006 March
2006 February
2006 January
2005 December
2005 November
2005 October
2005 September
2005 August
2005 July
2005 June
2005 May
2005 April
2005 March
2005 February
2005 January
2004 December
2004 November
2004 October
2004 September
2004 August
2004 July
2004 June
2004 May
2004 March
2004 February
2004 January
2003 December
2003 November

My Links
cocci
thea
Aga i Justynka
Vilq
Mama Naty
Mama Piotrka
Mama Anioła
Dorotka
Michasia
Małgorzatka
Nowy Człowiek
Rybki
Mania Kupowania
Cam

tBlog
My Profile
Send tMail
My tFriends
My Images


Sponsored
Blog



zawiłości genealogii
10.27.05 (1:04 am)   [edit]
Dziecko narysowało w szkole drzewo genealogiczne: siebie, mnie, teściową(!!) i bliżej nikomu nieznaną babcię Agnieszkę:|
ki czort??

a lekcji dziś w szkole nie ma...bo jest dzień patrona...wygodne, nie;)?
7 Comments
 
ciekawość dziecka
10.22.05 (11:17 pm)   [edit]
Córka moja rozmawia z tatusiem:
córka: kochasz mnie?
tatuś: tak
c: a czemu?
t: bo jesteś moją córeczką
c: a mama?
t: mama jest moją żoną...
c: stara? gruba?

prawie się udusiłam ze śmiechu;)
1 Comments
 
życie
10.22.05 (6:53 am)   [edit]
życie nas nie rozpieszcza ostatnio:|
najpierw skuteczne leczenie pana doktora odebrało życie biednemu kotu - @%$^&%#$@^
na szczęście chcąc zadzwonić do wspomnianego doktorka okazało się, że TPSA odcięło nam telefon, za niepłacenie faktur (dodam, że nie dostałam tych faktur, bo ktoś na umowie źle nasz adres spisał i do nich wróciły) szlag mnie tak potworny trafił, że żałość po kocie ze mnie zdmuchnęło...dzięki tpsa...)

dzieci w szkole szły na "Oliviera Twista" i panie stwierdziły, że moje dziecko się nie nada, bo to film od 7 lat...na hasło, że dziecko bywa regularnie w kinie, a w domu ogląda z zainteresowaniem również filmy dla dorosłych (np. E=mc2...mea culpa...uwielbiam go i dziecko zna go na pamięć) panie się zszokowały.... Drogie panie - moje dziecko jest normalne!!! tylko wolniej przyzwaja wiedze...nie zauważyłyście tego? szkoda...
2 Comments
 
pamięci Michalinki
10.18.05 (3:33 am)   [edit]
Mała, najdzielniejsza na świecie dziewczynka odeszła...[`]

...

.
1 Comments
 
pan kotek był chory
10.16.05 (7:03 am)   [edit]
A w zasadzie jest chory, tyle, że leży na nas;)
nie je
wysłuchałam miliona rad, kupiłam całe dostępne w handlu żarcie dla kotów w wieku 1-12 m-cy i zaczęłam stosować przemoc;))) kto ma kota, ten wie, że wciśnięcie kotu coś na siłę to niezła jazda;) w końcu się wsciekłam i pojachałam do weterynarza (tego, który w poniedziałek ocenił kota na zdrowego...) no i okazało się, że ma jakieś wirusowe zapalenie jamy ustnej i nie ma mowy, żeby chętnie jadł, chociaż z pewnością coś je, bo żyje;)
przed nami seria zastrzyków i kupa wywalonej kasy;) na dobry, wspólny początek...
3 Comments
 
informacje
10.11.05 (10:53 pm)   [edit]
Szkoła mi się coraz mniej podoba;( Wczoraj mama poinformowała mnie, że Młoda nie ma dziś ostatniej lekcji, bo pani chora. Zdziwiłam się, bo ona ma ostatnią rewalidację z panią wychowawczynią, którą w pełni zdrowia widziałam...zapytałam więc z rana o co chodzi i dowiedziałam się, że...obcięto Młodej 1 godz. rewalidacji, tylko nikt mnie o tym nie powiadomił, bo...zapomniano...a i tak na tej dodatkowej lekcji ma logopedę (która to właśnie pani jest chora). Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
1 Comments
 
potrzeba mieszkaniowa
10.09.05 (11:36 pm)   [edit]
Podrozdział o potrzebach mieszkaniowych zaczynam pisac po raz piaty...tyle mam poprzednich wersji i przysięgam, że ta będzie ostatnia...najwyżej będę ulice sprzątać, albo coś w tym stylu...nie muszę dodawać, że siadając do kompa mam odruch wymiotny, bo to chyba jasne:(
0 Comments
 
jest kot
10.09.05 (9:52 pm)   [edit]
Jest kot...po wielu telefonach i poszukiwaniach na necie, najzwyczajniej pojechaliśmy do schroniska i przywieźliśmy taką biało - czarną pierdołę pt. Łata. Dziś u weterynarza okazało się, ze to jednak Łatek;)...a mysz złapała się w sobotę na ser, biedaczka. Kot został zainstalowany nie tylko z powodu myszy, raczej z powodu Małej, która...panicznie boi się zwierząt - wszelkich psów, kotów i czegokolwiek innego, nie wiadomo czemu, bo przeżyć traumatycznych na tym polu nie pamiętam (ale może ona pamięta;)). Na ranie nie jest lekko...Młoda na widok podchodzącego dni niej kota (10 cm) wrzeszczy tak, że kot ucieka;) Nadchodzą ciężkie dni, ale sama chciałam:)
2 Comments
 
mysz(y)
10.05.05 (12:56 am)   [edit]
Mysz(y) ...bo że 1 jest to pewne, ale czy nie więcej to nie wiem;) zamieszkały w naszym domu - trudności nie miały pewnie najmniejszych, za rzędem domków jednorodzinnycch rozciągają się pola uprawne, więc daleko nie musiały szukac domu na zimę, a garaż ma niezłą szpare, więc wejść też im było łatwo....na dodatek są to ewidentnie "nasze" myszy;) dziś w nocy pożarły nasze ulubione ptasie mleczko;)))

p.s. szukam kota!!!!
2 Comments
 
po
10.02.05 (9:05 pm)   [edit]
Ostatnia część parapetówy za nami, no oczywiście nie było u nas jeszcze milion znajomych, ale rodzina oficjalne wejścia zakończyła....uffffffffffffffffffffffff ff, nie było lekko;)
2 Comments