kolorki


Blog For Free!


Archives
Home
2008 July
2008 June
2008 May
2008 April
2008 March
2008 February
2008 January
2007 December
2007 November
2007 October
2007 September
2007 August
2007 July
2007 June
2007 May
2007 April
2007 March
2007 February
2007 January
2006 December
2006 November
2006 October
2006 September
2006 August
2006 July
2006 June
2006 May
2006 April
2006 March
2006 February
2006 January
2005 December
2005 November
2005 October
2005 September
2005 August
2005 July
2005 June
2005 May
2005 April
2005 March
2005 February
2005 January
2004 December
2004 November
2004 October
2004 September
2004 August
2004 July
2004 June
2004 May
2004 March
2004 February
2004 January
2003 December
2003 November

My Links
cocci
thea
Aga i Justynka
Vilq
Mama Naty
Mama Piotrka
Mama Anioła
Dorotka
Michasia
Małgorzatka
Nowy Człowiek
Rybki
Mania Kupowania
Cam

tBlog
My Profile
Send tMail
My tFriends
My Images


Sponsored
Blog



puste akwarium
09.29.05 (10:26 pm)   [edit]
Po przeprowadzce, a nawet długo przed nią, rybki dostały nowy, znacznie większy domek - akwarium 270l. Stare 65l stało sobie puste, wyniosłam je nawet na strych, ale po głowie łaziły mi różne pomysły, co się ma puste tak marnować;) Koncepcji było kilka (rodzinka bojowników, akwarium w stylu holenderskim (masa roślin i ławica np neonek), żółw wodny, żaby....) A potem poszłam na lekcję do Mai i zakochałam się w akselotlach (być może pisze się inaczej). I tak od 2 dni w starym akwarium mieszka mały Axel - przesympatyczne stworzonko:) za tydzień dostanie kolege (kolezankę moze;)) Polecam mało wymagające zwierzątko - nie trzeba ani grzałki, ani filtra...je pokarm dla psa lub kota;) takie z saszetki, na dodatek co 3 dni tylko:)
1 Comments
 
Mam postawę roszczeniową
09.26.05 (9:21 pm)   [edit]
Powinno być tak:
1. Robię karierę zawodową - spełniam się w pracy, tytuły zdobywam , jestem cenionym pracownikiem...
2. Zarabiam kase (no bo przecież nie na uczelni - toż to zasiłek jest, a nie płaca), więc mam lekcje popołudniami (nie dwie, trzy jakby się mogło wydawać, nie...ja mam 19 godzin!! więcej kurna niż etat w szkole!!)
3. Utrzymuję dom i obejście;) w idealnym ładzie, robię zakupy i gotuję obiadki itp
4. Spełniam wyłaczną opiekę nad dzieckiem, a już szczególnie pracuję=uczę się z nim (to jest codzienna, ciężka robota), zapewniam mu twórcze zajęcia itp
TO SE PANIE NIE DA!!! NIE JESTEM CYBORGIEM...
Więc jak wczoraj wróciłam po 20.00 - rano pisząc :"dzieło", potem siedząc na obronie kolegi, potem nauczając ang i to poza domem - i zapytałam naiwnie gdzie jest kolacja...(i już pal sześć dla mnie, ale dla dziecka)to się dowiedziałam, ze mam postawe roszczeniową...to już wiem znaczy co mi jest;)
1 Comments
 
myślenice
09.21.05 (9:27 pm)   [edit]
Siedzę i myślę, co zrobic z papierami, które pani w szkole dała mi, a które po wypełnieniu przez lekarza (bo mają być wskazania lekarskie - ja ich nie widzę) i przez PPP mają spowodować nauczanie indywidualne...po początkowym wrażeniu, że to akurat byłoby dla Młodej najlepsze i po głębszym namyśle już nie jestem tego tak bardzo pewna:|. No bo jak po 3 tygodniach Młoda nie umie pracować w grupie (a indywidualnie podobno pracuje doskonale) to może trzeba dać jej jeszcze czas...ja optowałabym za całym półroczem, a nawet całą pierwszą klasą...tyle, że dla pani to kłopot;) a wiadomo, że jak pani nie będzie chciała, to mi z łatwością udowodni, że nie wychodzi (ja też bez problemów udowodniłabym dowolnemu studentowi, nawet najlepszemu, że ekonometrii nie potrafi;)). Potrzebuję swiatłych rad...
3 Comments
 
reaktywacja
09.15.05 (10:01 pm)   [edit]
Oto powrót, szybki jak widać, prywatne firmy zakładające internet radiowy działają o niebo lepiej od TPSA, która tą samą radiową drogą ma nam podłączyć tel....masakra;)
Mieszkamy sobie milutko i jest bosko;) po prostu: o to chodziło, nie, żeby nie było problemów - są miliony, ale to nic w porównaniu z przyjemnością bycia we własnym domku:))

Młoda uczeszcza do szkółki ze średnim optymizmem, ja już weszłam w okres pesymizmu - po wczorajszej rozmowie z paniami wyszło nam, że w klasie integracyjnej jest fajnie, o ile nie ma...integracji:( aczkolwiek dokładnie tego się spodziewałam. Dziewczynka niewidoma (bardzo zdolna i inteligentna) została wysłana na indywidualne nauczanie już w pierwszym tygodniu, a Moja powoli też zaczyna być szykowana na coś w tym stylu (na ile będzie zgoda dyrekcji lub/i kasa). W ten prosty sposób w klasie integracyjnej zostaną 2 panie (nauczycielka i pedagog wspomagający) 15 dzieci w tym 1 z niedosłuchem (kiedyś mocym, teraz nie) i 1 powypadkowe (pęknięcie czaszki), ja nie widzę u nich większych deficytów...i po integracji, łatwe prawda;)
3 Comments